Ocena - recenzja gry Mortal Kombat 11. Jedna z najlepszych bijatyk generacji, która oferuje spore zestawienie wojowników, dynamiczny system walki, a nawet świetną fabułę. Spora przyjemność dla fanów uniwersum, a nawet graczy, ,którzy dopiero rozpoczynają znajomość z tym IP.
Mortal Kombat 11 se convirtió en el software de videojuegos más vendido en Norteamérica para el siguiente mes de mayo, tanto para Xbox One como para PlayStation 4, las ventas del juego casi se duplicaron en comparación con las entregas anteriores de la serie [ 62] . En mayo de 2019, el juego alcanzó el número 1 en Australia y el número 2
Está no Nosso Sangue. Em comemoração ao lançamento mundial de Mortal Kombat, o Scorpion do Mortal Kombat 1 chega ao elenco do Mortal Kombat mobile como um dos lutadores Diamante mais poderosos já lançados. Lute junto com o Scorpion do Mortal Kombat 1 para se tornar invencível e carbonizar o inimigo com suas chamas.
Mortal Kombat 11 Ultimate to kompletna, zawierająca wszystkie DLC, edycja jedenastej części serii brutalnych bijatyk. Gra wyszła także na konsole nowej generacji PlayStation 5 i Xbox Series X
Mortal Kombat возвращается во всей красе! Начинается следующий виток эволюции легендарной серии. Совершенно новые варианты персонализации героя обеспечат беспрецедентные возможности для настройки бойцов и придания им
Mortal Kombat 11 : retrouvez toutes les informations et actualités du jeu sur tous ses supports. Mortal Kombat 11, développé par NetherRealm Studios et édité par Warner Bros. Games, est le
jAi615. Bad Request - Invalid URL HTTP Error 400. The request URL is invalid.
Mortal Kombat 11 to kolejna odsłona bestsellerowej serii bijatyk, której początki sięgają lat 90-tych XX wieku. Korzysta ona z nowego silnika graficznego i wprowadza szerokie możliwości modyfikacji wojowników. Za produkcję i wydanie odpowiada studio Warner Bros. Interactive Entertainment. Najnowsza część zanotowała najlepszy wynik sprzedaży w historii całej Kombat 11 z rekordowym otwarciemNa jedenastą już część Mortal Kombat gracze czekali z wielkim apetytem. Nowa produkcja pojawiła się na rynku we wtorek 23 kwietnia 2019 roku i w ciągu zaledwie sześciu dniu osiągnęła najlepszy start w historii całej serii. Taki wynik podał David Haddad - prezes Warner Bros. W Stanach Zjednoczonych Mortal kombat 11 ma najlepszy początek sprzedaży, jeśli chodzi o wydania pudełkowe. Informacja nie została podparta żadnymi oficjalnymi danymi, ale znając przywiązanie do PR-u przez Warner Bros, możemy zweryfikować newsa jako premierze Mortal Kombat 11 twórcy zastosowali nieużywane dotąd przez nich praktyki. Pierwszym krokiem było powolne budowanie napięcia przed premierą. Dzięki temu, doniesienia o nowej części trafiły nawet do ludzi, których tytuł nie do końca interesuje. Wejście do świadomości graczy pozwoliło osiągnąć świetną sprzedaż od samego początku. Mortal Kombat 11 jest najgłośniejszą premierą kwietnia, a w liczbie nabywców odstaje tylko od głośnego "ekskluzywa" na PS4 - Days Mortal Kombat 11 nie zabraknie klasycznych postaci znanych jeszcze ze starych automatów (Scorpion, Raiden itd.), ale twórcy dodali także kilka nowych twarzy. Stworzono także system Custom Character Variations, który pozwala na dostosowanie wyglądu poszczególnych zawodników. Różnorodność jest jednym z największych atutów "jedenastki", ponieważ gracze przez lata narzekali na rutynę w wyglądzie postaci i otoczenia. Ciekawscy gracze postanowili pogrzebać w plikach źródłowych gry na Switcha i odkryli, że przy okazji kilku DLC, do Mortal Kombat 11 zameldują się prawdopodobnie następujące postacie:Shang Tsung Spawn Joker Nightwolf Terminator Sindel Ash Fujin Sheeva Gry na 2 osoby - Mortal KombatGry z serii Mortal Kombat wybraliśmy do naszego rankingu najlepszych gier na 2 osoby. Na liście umieściliśmy zarówno klasyki, jak i nowsze pozycje, tak, by gracze posiadający różne sprzęty znaleźli coś dla siebie. Seria brutalnych bijatyk jest niezwykle popularna od samych swoich początków. Gra wykorzystywała system "motion capture" w latach 90-tych, co było dość rewolucyjne. Popularyzacja marki nastąpiła także po ukazaniu się filmu w 1995 Kombat 11 również nadaje się do gry na 2 osoby. Choć tytuł korzysta z nowego silnika graficznego, zasady wciąż są takie same. Realistyczna grafika, burtalne uśmiercenia rywali, czyli Fatality, oraz masa frajdy. Podzielcie ekran z kumplem i dajcie się porwać emocjonującym starciom na kilkunastu ciekawych Kombat 11 GAMEPLAYDla przypomnienia - tego soundtracku nie da się zapomnieć!Najlepsze gry na 2 osoby. W co zagrać z kolegą na kanapie? Najlepsze gry na dwie osoby. W co zagrać w 2 osoby na kanapi... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Nieśmiertelny klasyk z gatunku bijatyk. Nie uwierzymy, że nie ma na świecie gracza, który nie grał w jakąś część tej serii. Mortal Kombat to ikoniczna seria nawalanek, która powstała w 1992 roku na automaty. Gra błyskawicznie zyskała rozgłos oraz popularność ze względu na fotorealistyczną wówczas grafikę, hektolitry krwi wylewającej się z przeciwników oraz tzw. Fatality, czyli brutalne uśmiercenia rywali na koniec walki. Do dzisiaj pojedynki na 2 osoby dostarczają masę frajdy. Ostatnią, najnowszą gra z cyklu jest Mortal Kombat XL, czyli rozszerzona wersja części X. Tytuł ukazał się w 2016 roku na PS4, Xbox One i komputery PC. Ku radości graczy, niedawno zapowiedziano kolejną część cyklu - Mortal Kombat 11, która wyjdzie 23 kwietnia 2019 roku.
Mortal Kombat 11… Bardzo mnie cieszy, że wyszedł na Switchu, bo z rebootem serii w wersji na PSV bawiłem się bardzo dobrze, ale w X już nie miałem okazji zagrać. Standardem stało się, że nowe Mortale oferują właściwie nawet kinową historię. Na Vicie jej nie ukończyłem, bo coś mnie rozproszyło, ale pamiętam, że obleciana mniej więcej połowa była ciekawa. Dziesiątka mnie ominęła, bo nie wyszła na handheldach i mam w sumie wrażenie, że akurat tę część powinienem znać, skoro jakiś Kotal został nowym kanem. Tak czy inaczej historia połączenia dwóch linii czasowych – obecnej i jednej z pierwszych – została przedstawiona w interesujący sposób. Jakkolwiek by to nie brzmiało w tym przypadku, wydarzenia następujące po sobie w większości mają sens, a ponieważ postaci mają konkretne charaktery, a scenarzyści dryg do dialogów, to wciągamy się w tę opowieść od początku do końca. I jak takie BlazBlue pokazało mi, że fabuły w kopaninach mogą być ciekawe, tak Mortal Kombat 11 też to robi, ale w kompletnie inny, po prostu amerykański sposób – jest pompa, są efekty, jest po prostu filmowo! Naprawdę, część fabularna tej gry to czysta przyjemność, jaką oferuje najlepsze kino akcji. Natomiast to, co zobaczyłem później, wywołało u mnie mieszane uczucia. Może po prostu zacznę od tej gorszej strony. Mortal Kombat 11 jest jak piniata, którą rozbija każda zakończona walka/wieża/cokolwiek. Co chwilę wyskakują powiadomienia, że zdobyło się jakieś monety, kamienie, produkty do konsumpcji i chuj wie co jeszcze… Jak staram się nie przeklinać w recenzjach, tak czasem pojawi się produkcja, przy której macham na to ręką. W tym przypadku właśnie ta część z masą rzeczy do odblokowania i zdobycia sprawiła, że reagowałem konkretnym łatafakiem. Żeby było zabawniej, monety i może te kamienie też, są walutą, za którą kupuje się od zaaaaajeeeebania przedmiotów dla wszystkich postaci. Jedne są tylko do zmiany wyglądu, inne zaś wpływają na rozgrywkę (niektóre części solowej, w multi pewnie można to aktywować i dezaktywować). Można mieć więc ustawiony wyższy poziom trudności, ale zwiększoną obronę odpowiednim pancerzem, a do tego wstawione jakieś dwa rozszerzenia, np. zwiększające siłę ataków. Oczywiście można to wszystko olać, ale zasypywanie ciągłymi powiadomieniami nadal będzie dobijać. Poza tym co rusz wyskakują jakieś informacje, że coś tam jest dostępne online, że są jakieś nowe wyzwania i co tam jeszcze… Pod tym gównianym kocykiem leży porządna bijatyka, którą każdy może szybko podłapać. Lista postaci składa się głównie z dobrze już znanych zawodników, ale są też nowi, specjalnie przygotowani pod fabułę tej części. W przypadku większości wojowników bardzo ciekawym zabiegiem jest możliwość wybrania jednej z wersji, co przełoży się na odpowiedni zestaw ciosów, np. Sonya z rękawicami i bez czy Skorpion przed i po zdemonizowaniu. Samo wyprowadzenie ataków specjalnych kręci się wokół tych samych schematów, więc metodą prób i błędów nawet nowi, na szybo wprowadzeni gracze połapią, co robić. Mniej intuicyjny jest blok, który ma swój przycisk, poza tym brakuje podbiegnięcia. Z innych systemów niezłe są mocniejsze ataki z rentgenem, choć zdaje mi się, że nie działa to już jak w X. Za to na pewno twórcy zapożyczyli z Injustice wykorzystanie elementów otoczenia (atak i odbicie się) oraz atak specjalny, który odpalony w odpowiednim momencie może wykończyć przeciwnika. Gdyby nie ten blok oraz w mniejszym stopniu podbiegnięcie, to nie miałbym się czego czepiać. Po prostu postaci jest wiele, każda ma jakieś atuty i tylko od gracza zależy, czy będzie zdolny wykorzystać je na tyle, by wymiatać daną osobą. Jeśli chodzi o tryby, to jest w co się bawić. Najpierw „Story” zajmie z trzy, cztery godziny. Potem mamy „Wieże czasu”, w których czekają na nas drabiny z ciągle zmieniającymi się warunkami (np. lecą na nas rakiety) i przeciwnikami. Są też „Klasyczne wieże”, w których jest zwykła piątka, ósemka i dwunastka przeciwników do pokonania, by poznać alternatywne zakończenia dla wszystkich postaci; znajdzie się też niekończąca się drabina, czyli kopiemy się z innymi do pierwszej porażki; następna wieża zawiera 25 walk, a my mamy jeden pasek zdrowia. W dziale „Podboju” znajduje się także „Krypta”, w której za uzbieraną kasę pootwieramy skrzynie z dodatkowymi ubraniami artami, muzyką itp. Kolejny dział to „Fight”, a tam znajdziemy opcje online. „Local” to gra na jednej konsoli, a „Tournament” to opcja zawodów z ludzkimi przeciwnikami. „Online” daje kilka typowym możliwości przy zabawie przez neta (bez problemu znajduje graczy w jakoś dwa miesiące po premierze). Na koniec zostaje „AI Battle”, do którego posyłamy drużynę trzech botów do walki z botami innych graczy. Przypuszczam, że to ma w jakiś sposób motywować do zdobywania tego całego gówna z powiadomień… Działów z kustomizacją i ćwiczeniem wyjaśniać raczej nie trzeba. Generalnie, jest w czym siedzieć i z czym się bawić, czy to samemu, czy z innymi. W sumie przy grze z kimś obok warto jeszcze wspomnieć, że wystarczy joy na gracza, nie trzeba mieć pełnych padów. Pora na to, co pewnie zastanawia Was bardziej niż zawartość, czyli jak wygląda port. Ano wygląda… tak sobie. Najpierw należy rozróżnić dwie rzeczy – w części fabularnym cutscenki wyglądają po prostu zajebiście. Takich miłych wrażeń niestety nie dostarcza już walka. Na dużym ekranie wszystko jest nieostre, wyprane ze szczegółów, choć i tak najgorzej wypadają ataki kończące. Co zabawne, podstawowa walka trochę lepiej prezentuje się na ekranie konsoli, pewnie z racji tego, że dok nie daje lepszej rozdziałki, a jedynie rozciąga 720p. Grać się oczywiście da, ale nie cieszy to aż tak, jak by mogło cieszyć, bo w końcu twórcy odwalili kawał porządnej roboty z projektowaniem tego gore festu. Plusem za to jest to, że pojedynki odbywają się w 60 fps-ach, więc choć pięknie nie jest, to przynajmniej wszystko przebiega gładziutko. O audio wystarczy powiedzieć tyle, że jest bardzo dobrze przygotowane pod każdym względem, choć nic się też jakoś specjalnie nie wybija. Opinie Quithe: No to tak, Mortal Kombat 11 dobrą bijatyką jest. Ma spory zestaw różnorodnych postaci oraz udany system walki, który każdy podłapie. Dodaną fabułę ogląda się bardzo przyjemnie, są też różnorodne opcje zabawy dla jednego i dwóch graczy. Poza tym jest to koncepcyjne pod względem graficznym i dźwiękowym bardzo dobry twór. Problemy są natomiast trzy. Pierwszy to ta masa badziewia do zbierania i ilość powiadomień z tym związanych – jest to porażająco okropne i przytłaczające. Następne kwestie wiążą się już ze switchową wersją. Jeżeli nie potraficie przymknąć oka na słabszą grafikę 3D, to będziecie cierpieć, obojętnie, ile radochy by Wam nie dała rozgrywka. Jeśli macie inną platformę, na której jest ta gra, to wtedy bierzcie na tamtą. Pozostali po prostu przecierpią. Chociaż… przygotujcie 17 GB miejsca, jeśli weźmiecie grę w wydaniu fizycznym… Nie wiem, co tam jest, czy to poprawki, czy zawartość, która nie zmieściła się na kartridżu, ale w moim przypadku dobrze wyszło, że miałem wolną pamięć Switcha, bo karta 64 GB była dość zapchana. Tak więc, jeśli rozważaliście MK11, to weźcie go, bo mimo różnych utrapień jest to pozycja warta uwagi. Ocena: 7,5/10 Maniak: Jedenasty Mortal Kombat nie zostanie zapamiętany, jako rewolucyjna część serii. To po prostu kolejna dawka sprawdzonego i satysfakcjonującego mordobicia, wyróżniającego się przystępnością dla nowicjuszy oraz niespotykaną nigdzie indziej brutalnością. Gracze singlowi znajdą tutaj sporo atrakcji, od klasycznych wieżyczek po ponownie cudownie głupiutki tryb fabularny wypełniony fan serwisem i motywami kojarzonymi z filmami akcji klasy B. Na chcących przetestować swoje umiejętności w starciach z innymi graczami czeka natomiast rozbudowany i całkiem nieźle działający tryb multiplayer (widzi Pan, Panie Smash Ultimate? Da się!). Niestety, WB Games ponownie przypomina, że bardziej niż na satysfakcji graczy zależy im na mikropłatnościach (kto pamięta aferę z loot boxami w Middle-earth: Shadow of War?). Kultowa dla serii Krypta, miejsce które do tej pory uczciwie wynagradzało graczy za ich umiejętności, stało się sercem mikropłatnościowych grzechów nowego Mortal Kombat. Wszystkie nagrody czekające na odblokowanie są ukryte za ścianą grindu. Nie chcecie marnować czasu? Zapłaćcie! To dużo prostsze! I nie zapomnijcie jeszcze dokupić Season Passa z nowymi postaciami za kolejne 200 PLN. Pomimo problemów z monetyzacją, Mortal Kombat 11 to wciąż świetna bijatyka. Port na konsolę Nintendo przygotowało studio Shiver Entertainment i choć różnice pod względem graficznym w stosunku do wersji na inne konsole są znaczące, wciąż ciężko nie być pod wrażeniem. Mortal Kombat 11 na Switchu to dokładnie ta sama gra co na innych platformach, a framerate stabilnie trzyma się 60 klatek na sekundę. Przeskok między “jedenastką” na Switcha, a poprzednią mobilną edycją Mortal Kombat jest olbrzymi, głównie dzięki zachowaniu geometrii obiektów i postaci względem wersji na inne konsole i PC. Niskiej jakości oświetlenie niezbyt jednak lubi się z często niską rozdzielczością i agresywnym anty-aliasingiem, co powoduje silne mrowienie na krawędziach obiektów. Z tego też powodu gra najlepiej prezentuje się na dobrze oświetlonych arenach. Tragicznie wypada jedynie wspomniana Krypta, którą przemierzamy sterując awatarem z kamerą umiejscowioną za jego plecami. Grafika przypomina tutaj w najlepszym wypadku wyjątkowo brzydką grę na PS2. NetherRealm Studios i Shiver Entertainment zdecydowanie powinni popracować jeszcze nad optymalizacją tego elementu, jednak już teraz port Mortal Kombat 11 prezentuje się solidnie. Ocena: 8/10 Producent: NetherRealm Studios, Shiver Entertainment Wydawca: WB Games Data wydania: 23 kwietnia 2019 r. Dystrybucja: cyfrowa i fizyczna Waga: 23,6 GB Cena: 289 PLN Tekst powstał dzięki naszej współpracy z Play-Asia! Dzięki Waszym zamówieniom zrobionym tam przez wejście przez nasz reflink oraz/lub z użyciem naszego kuponu zniżkowego będziemy w stanie zrecenzować jeszcze większą liczbę gier.
Mortal Kombat 11 jest już na rynku od dłuższego czasu, ale jego twórcy cały czas trzymają rękę na pulsie, serwując nowe dodatki. Już 17 listopada do graczy dotrze kolejny z nich, w którym znajdzie się między innymi postać Johna Rambo, będącego częścią Kombat Pack 2. Nowe postacie Postać Rambo z gry, przynajmniej z twarzy, średnio przypomina Sylwestra Stallone, ale kto wie, może fanom filmu wystarczy to do zakupu licencji na grę. W ramach wspomnianego dodatku dostępne będą też dwie bardziej powiązane z tym uniwersum postacie, czyli Rain oraz Mileena. Posiadacze aktualnej wersji gry będą mogli dokupić je w cenie 15 dolarów za każdą postać. Nowi klienci będą mogli kupić od razu wersję Ultimate, w której postacie będą już umieszczone, podobnie jak pierwszy Kombat Pack oraz rozszerzenie Aftermath. Darmowa aktualizacja dla nowych konsol Także od 17 listopada obecni posiadacze Mortal Kombat 11 dla Playstation 4 oraz Xbox One będą mogli przenieść swoje licencje na konsole nowej generacji i to całkowicie za darmo. Skorzystają z tego zarówno osoby mające zwykłą wersję gry, jak i Ci, którzy wykupią Ultimate. Cross-Play, choć nie na całego Jak by tego było mało, w tym samym dniu ruszy możliwość grania międzyplatformowego, i to zarówno na konsolach nowej, jak i starej generacji. Oznacza to, że do pojedynków będą mogli stawać gracze Playstation 4, 4 Pro i 5 oraz Xbox One i Series, choć jak podaje wydawca, nie w każdym trybie będzie taka możliwość. Całkowicie wykluczeni z tego towarzystwa zostali gracze wersji na Windows, Switch oraz korzystający z serwisu streamingowego Google Stadia. Poniżej możecie zobaczyć film promujący nowy Kombat Pack: Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu
mortal kombat 11 na dwie osoby